www.bioer.martest.pl


martest :::: joler :::: herme :::: nisop :::: kopet :::: fidow :::: asoto :::: nopet :::: bioer :::: romixe :::: RSS

Równowaga uczuciowa

Pierwsze symptomy wiosny ledwo pojawi?y si? wczoraj, a niektórym ju? si? g?owy grzej?. A przecie? nawet s?abiutka gra wi?laków z Katowicami nie uprawnia do wyci?gania daleko id?cych wniosków ­ kompletnym nieporozumieniem jest pokazywanie palcem domniemanych winowajców. Raz ­ za wcze?nie, a dwa ­ niezbyt to eleganckie wykorzystywanie s?abo?ci ca?ej dru?yny do stawiania zarzutów Maciejowi ?urawskiemu, ?e mo?e mu si? ju? gra? nie chce, bo przecie? chcia? koniecznie Wis?? opu?ci?. Niestety, takie teorie bywaj? nast?pstwem mi?o?ci. ?lepej... Nie pisa?bym o tym, gdyby nie kilka autorytatywnych g?osów, których wys?ucha?em w ostatnich dwóch dniach. U ich podstaw le?y za?o?enie, ?e Wis?a a? tak s?abo gra? nie mo?e ­ no chyba ?e zawodnikom na jej wynikach przesta?o zale?e?. W tego typu dyskusje si? nie wdaj?, ale je?eli ,,ocena odnosi si? do najlepszego pi?karza w przekroju 3 ostatnich lat, to zwyk?a przyzwoito?? nakazuje si? bzdurom przeciwstawia?. To? to chyba jakie? zachwianie równowagi uczuciowej, by w ci?gu 90 minut przekre?la? ca?e zaanga?owanie tego pi?karza w Wis??. Od takich fanów lepiej trzyma? si? z daleka, bo to dowód na mi?o??, która zabija. Zabija ludzkie uczucia. ?urawski mia? by? ,,z?y, bo nie zast?pi? w sobotnim meczu ca?ej linii pomocy, nie strzeli? te? bramki. Przecie? jeszcze pó? roku temu radzi? sobie z oboma zadaniami. Wniosek najprostszy: nie chce mu si?. Ja proponuj? troch? poszerzy? sobie horyzonty, bo nie ma nic gorszego w futbolu jak ograniczone pole widzenia. Ta Wis?a gra inaczej ­ nie mówi?: lepiej czy gorzej, bo na takie oceny potrzebuj? czasu ­ i ?urawski, tak jak ka?dy inny pi?karz, musi sobie znale?? w tym schemacie miejsce. Tamta Wis?a, to oczywi?cie uproszczenie odnosz?ce si? tylko do sposobu gry i sk?adu personalnego z jesieni i wiosny, mia?a Szymkowiaka, z którym ?urawski i Frankowski znali si? na pami??. Zreszt? analiza asyst nie pozostawia w?tpliwo?ci, w jakim trójk?cie rozgrywa?y si? sprawy finalizacji ataków przez zespó?. Brak Szymka to strata nie do odrobienia na tym etapie ­ tego nie da si? zast?pi? najwymy?lniejsz? taktyk?. Przyznam, ?e za upokarzaj?ce uznaj? t?umaczenie gry ?urawskiego, bo on akurat ?adnego wyt?umaczenia nie potrzebuje. Zagra? s?abo, jak i ca?a reszta, ale nie przeszkodzi?o mu to w asy?cie przy jedynej bramce meczu. Gdyby ka?dy z niezadowolonych ze swojej gry wi?laków móg? zapisa? na koncie po takim chocia? plusiku, to i dyskusji nad s?abo?ci? dru?yny by nie by?o. Problem jest innego rodzaju. Zdziwienie budzi, ?e w ogóle komu? przychodzi do g?owy tworzenie takich teorii. One odnosz? si? nie tylko do ?urawskiego, ale ka?dego pi?karza, który zawiedzie jakie? tam indywidualne aspiracje kibica-inkwizytora. A przecie? wzajemne relacje pi?karza z fanami powinny opiera? si? na zaufaniu. W Wi?le od lat w zdecydowanej wi?kszo?ci tak to wygl?da.



22073 |6933 |6666 |5281 |5740 |12875 |15574 |21177 |2102 |21580 |