Gmina Debrzno. Senatorskie gruzowisko
Powiatowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego najprawdopodobniej wyda nakaz zobowi?zuj?cy firm? Frutimil ze ?mi?owa do uporz?dkowania terenu w Boboszewie. Firma, której w?a?cicielem jest senator Henryk Stok?osa, od kilku lat dzier?awi go od Agencji Nieruchomo?ci Rolnej Skarbu Pa?stwa. By?y PGR wygl?da obecnie jak wielkie pobojowisko. Tam gdzie by?y niegdy? chlewnie i zabudowania zosta?a jedynie sterta gruzów. Teren nie jest w ?aden sposób zabezpieczony, a w?a?nie w tym miejscu cz?sto bawi? si? dzieci. Frutimil mimo sk?adanych obietnic i deklaracji nie kwapi si? do sprz?tania. W ?rod? w Boboszewie ma odby? si? rozprawa administracyjna, podczas której inspekcja nadzoru budowlanego naka?e uprz?tni?cie terenu.
- W 2002 roku przedstawiciele Frutimilu zapewniali, ?e b?d? rozbiera? zniszczone budynki ? mówi Maciej Pestka, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Cz?uchowie. ? Nie wiedzie? czemu zaniechali realizacji tych planów. Skoro nie potrafi? tego sami zrobi? ? chcemy wyda? nakaz, który obligowa?by ich do uprz?tni?cia tego, co zosta?o po budynkach.
O uporz?dkowanie terenu w Boboszewie od dawna apeluje Miros?aw Burak, burmistrz gminy Debrzno. Co kilka miesi?cy s?yszy deklaracje, ?e ju?, ?e za kilka tygodni... S? to jednak jedynie puste s?owa.
- Je?li inne argumenty nie poskutkuj? wy?l? zdj?cia z Boboszewa do marsza?ka senatu ? mówi burmistrz znad Debrzynki. ? Mo?e w ten sposób uda si? zawstydzi? senatora na tyle, ?e uprz?tnie teren.
Kilka dni temu burmistrz us?ysza? kolejne obietnice dotycz?ce rozbiórki. Józef Niemczuk, dyrektor firmy ze ?mi?owa, który gorliwie zapewnia? Miros?awa Buraka o sprz?taniu w Boboszewie, z nami w ogóle nie chcia? rozmawia?.